KMKBike

rowery, motorowery, motocykle

Organizujemy wycieczkę w góry
Akcesoria

Organizujemy wycieczkę w góry, ale rowerową – jak się do niej przygotować, by potem nie żałować?

Survival jest modny i coraz więcej osób decyduje się na spędzanie czasu bez zbędnych ułatwień. Na co dzień co chwilę korzystamy ze smart rozwiązań jest więc zrozumiałe, że od czasu do czasu mamy ochotę spędzić czas w nieco gorszych warunkach i bez dostępu do technologii. Dzięki temu znacząco można wypocząć psychicznie, ale i dobrze się bawić. A przy tym takie rozwiązanie pozwala sprawdzić swoją wytrzymałość i możliwości. W dzisiejszym wpisie skupimy się na tym, jak zorganizować wycieczkę w góry, ale rowerową. Jak się do niej przygotować, by potem nie żałować?

Dobry rower górski to podstawa?

Cóż, trudno nie zacząć od tego, jak ważny jest mocny rower górski. Gwarantuje on nie tylko maksymalną wygodę jazdy, ale i przede wszystkim bezpieczeństwo. Jest też zwrotny, a dzięki mocnym hamulcom bez problemu pokonacie zjazd z większego wzniesienia i nie stracicie panowania nad rowerem. Jeżeli więc nie posiadacie mocnego jednośladu, to nie ma sensu nawet zastanawiać się nad taką wycieczką survivalową, bo może być ona bardzo niebezpieczna. Żadnej rower miejski, szosowy czy nawet trekkingowy nie sprawdzą się. Już na tym etapie musicie też pamiętać, że jeżeli macie rower górski to koniecznie powinniście sprawdzić jego stan techniczny, który musi być na 5. Absolutnie nie należy wyjeżdżać, gdy hamulce czy układ kierowniczy są niesprawne. A czy macie też dobre ochraniacze i przede wszystkim kask? Jeżeli nie to jak najszybciej należy się w nie zaopatrzyć.

Strój ma znaczenie

W Polsce pogoda bywa kapryśna i słowo kapryśna nie do końca oddaje jak bardzo zmienna jest polska jesień, która rzadko jest złota, a zdecydowanie częściej jest mokra. Dlatego też trzeba być przygotowanym na różne warianty, a poprzez przygotowanie rozumiemy nie tylko posiadanie dobrych górskich rowerów, ale i przygotowanie odpowiedniego ubrania. Noce są coraz zimniejsze, dlatego absolutnym must have jest bielizna termoaktywna. Jeżeli chodzi o ubranie, to nie zapominajcie, że musi być ono wykonane z materiału, który jest ciepły, ale i pozwala skórze oddychać. Może być to choćby bawełna. Do tego odzież nie powinna krępować Wam ruchów, a to oznacza, że nie może być zbyt obcisła. Natomiast spodnie nie mogą być zbyt szerokie, bo w innym przypadku ich nogawka może wkręcić się do łańcucha rowerowego, a to zakończy się upadkiem. Czas jeszcze wybrać właściwą kurtkę i najlepiej, aby posiadała ona wodoodporną membranę. Zapasowe ubrania można spakować i najlepiej spakować się do plecaka, bądź też wybrać torbę bądź sakwę. Pamiętajcie, że im mniej rzeczy, tym rzecz jasna lepiej, bo będzie Wam wygodniej.

Jedzenie – co ze sobą zabrać?

Oczywiście organizujemy survival na miarę XXI wieku, zatem jedzenia nie będziecie zdobywać polując czy łowiąc ryby, bo jeszcze okazałoby się, że poszlibyście spać głodni. Zatem czas spakować odpowiednie jedzenie, ale wiecie takie, które będzie zgodne z duchem survivalu, a więc nie żaden catering dietetyczny czy inna dietę pudełkową. Jeżeli wybieracie się na jednodniową wycieczkę, to sprawdzą się zwykłe kanapki z pełnoziarnistych bułek z dodatkiem warzyw, masła, sera oraz szynki. A jeżeli wybieracie się choć na dwa dni, to postawcie już na posiłki wpisujące się w prawdziwy outdoor. Może to być żywność suszona. Otóż suszone mięso ma w sobie dużo białka. Możecie również postawić na żywność liofilizowaną, która jest bardzo zdrowa, ale daje też dużo energii, a dla prawdziwych survivalowców polecamy konserwy wojskowe. Absolutnie zabronione jest rozpalanie ogniska czy grilla w lesie.

Woda – trzeba ją mieć, a także należy zabrać…

Oczywiście nie zapomnijcie o spakowaniu wody. Najlepiej nalać do bidonu wodę z dodatkiem elektrolitów. Poza tym warto jeszcze zabrać kilka litrów wody niegazowanej, wszak trzeba uważać, aby się nie odwodnić, szczególnie podczas intensywnego wysiłku. Nie pijcie natomiast wody z rzeki czy źródełek. Absolutnie nie możecie jeszcze zapomnieć o GPS – tak na wypadek, gdybyście się zgubili. Choć lepiej nie korzystać ze smartphona, to dla bezpieczeństwa trzeba mieć naładowany telefon, a także powerbank.

Zaplanujcie też trasę dostosowaną do Waszych możliwości. Na początek ta łatwiejsza będzie lepszym wyborem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *